O NAS
Od Idei do Realizacji.
„Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie,
mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.”
Stanisław Jerzy Lec
Na pomysł projektu RYBNICZANKI W BIZNESIE wpadłam po niedawnym spotkaniu networkingowym w jednym ze śląskich miast.
Czym jest networking?
Nie będę przytaczała definicji encyklopedycznych, powiem, jak ja rozumiem ideę networkingu, najprościej, jak się da, od siebie…
NETWORKING to SPOTKANIA.
Podczas spotkań poznajemy nowych ludzi, rozmawiamy z nimi, komunikujemy się, wymieniamy informacjami.
W codziennej rzeczywistości poznajemy ludzi przypadkowo.
Jaka jest szansa, że ten, kogo spotkamy, ma nam coś ciekawego (lub My Jemu) do przekazania?
SZANSA jest
STATYSTYCZNA, czyli
PRZYPADKOWA.
Dlatego naturalną konsekwencją ku efektywności spotkań między ludźmi było stworzenie idei
SPOTKAŃ NIEPRZYPADKOWYCH.
Jak to działa? Najpierw należy stworzyć niszę, np. grupę Pasjonatów Kwiatków Doniczkowych lub grupę Hodowców Ślimaków Winniczków.
Kiedy już określi się grupę docelową (lub połączenie grup docelowych, np. Klub Miłośników Podlewania Kwiatów Doniczkowych przez Ślimaki Winniczki), należy działać, czyli doprowadzić do…
SPOTKANIA.
Moje grupy docelowe są dwie:
1. Kobieta Biznesu (= mająca własny biznes lub planująca takowy otworzyć).
2. Rybniczanka (= mieszkanka Rybnika i okolic).
Powrócę na chwilę w mojej opowieści do początku tego tekstu. Niedawno, będąc na spotkaniu networkingowym w Tychach, usłyszałam opinię uczestniczek:
„Dobrze, że ktoś w końcu stworzył taką inicjatywę w naszym mieście.”
To zdanie zadziałało na mnie twórczo…
Postanowiłam zasiać tę Ideę w Rybniku.
Dlaczego akurat tutaj?
Bo uważam, że Rybnik zasługuje na taką inicjatywę.
Bo są tu świetni ludzie.
Bo miasto ma potencjał.
Bo mieszkam po sąsiedzku.
…
Kończąc prelekcję, mam jedną informację dla Sceptyków…
W tej chwili jest nas jeszcze niewielu, ale kiedy tylko wymyśliłam tę ideę i uwierzyłam w nią, zaczęli pojawiać się ludzie, chętni do pomocy i wsparcia. To daje nadzieję na trwałe powodzenie tego przedsięwzięcia.
Honorowym patronatem objął nas Prezydent miasta Rybnika (Dziękuję!).
Razem ze mną, kilku Partnerów zaproponowało swój udział w przedsięwzięciu RYBNICZANKI W BIZNESIE.
(O Partnerach dowiesz się więcej na STRONIE GŁÓWNEJ.)
Podczas promocji tego projektu, spotkałam też aktywne przejawy dżumy polskiego Internetu, którą jest
HEJT!
(Przy okazji: z satysfakcją przyznaję, że w Rybniku hejtu jest niewiele.)
Czym się ta choroba przejawia?
Opiniami osób, które mnie nie znają i których (co ciekawsze) ta inicjatywa w ogóle nie dotyczy, jednak nie przeszkadza im to w bezkarnych atakach typu (dosłowny cytat):
„Cwaniara werbuje do swojej sieci naiwne dziewczyny (…). Zasada jest prosta: łapać osoby głupsze, które się łatwiej dadzą wymanewrować…”
W odpowiedzi na tego typu aktywności wyznaję zasadę:
Ani siebie za „cwaniarę” nie uznaję, ani innych osób za „głupsze”!
Czy Ty też tak masz?
SPOTKAJMY SIĘ W RYBNIKU
i spotykajmy się tu regularnie!
Dla tego służy ta inicjatywa.
Pozdrawiam!
Sabina Cieślar

